Słowo biskupów
polskich do wszystkich wiernych Kościoła w Polsce
Drodzy Bracia i Siostry!
1. W ostatnich dniach przeżyliśmy dramatyczne wydarzenie,
związane z
rezygnacją z urzędu księdza arcybiskupa metropolity warszawskiego
Stanisława
Wielgusa, w dniu przewidzianym na jego uroczysty ingres w katedrze
warszawskiej. Z bólem śledziliśmy oskarżenia kierowane pod jego adresem
w
minionych tygodniach, a dotyczące jego uwikłania we współpracę ze
Służbą
Bezpieczeństwa i z wywiadem PRL. Spowodowało to falę niepokoju, a nawet
nieufności do nowego Pasterza. Uwidoczniły się podziały we wspólnocie
wierzących. Jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI za jego
ojcowską
pomoc w ewangelicznym zmierzeniu się z trudną sytuacją, jakiej stawiamy
czoło. Dzięki
jego decyzji i postawie jesteśmy lepiej przygotowani, by odważnie i
owocnie
przeżyć ten niezwykły czas. Dziękujemy również księdzu arcybiskupowi
Józefowi
Kowalczykowi, nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce, za jego braterską i
kompetentną pomoc.
W dniu 5 stycznia br. w odezwie skierowanej do wspólnoty Kościoła
warszawskiego
ksiądz arcybiskup Wielgus potwierdził fakt wspomnianego uwikłania i
przyznał,
że skrzywdził nim Kościół, podobnie jak - w obliczu kampanii medialnej
-
wyrządził mu krzywdę, zaprzeczając faktom współpracy ze Służbą
Bezpieczeństwa.
Przyjmujemy z szacunkiem jego decyzję o rezygnacji z posługi
metropolity
warszawskiego. Nie nam sądzić człowieka, współbrata, który przez lata
wiernie i
gorliwie służył Kościołowi, m.in. jako profesor i rektor Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego, a następnie jako biskup płocki. Naszą
modlitwą chcemy
wspierać Arcybiskupa w pełnym wyjaśnieniu prawdy.
Jednocześnie z żalem stwierdzamy, że brak uwzględnienia przyjmowanej
powszechnie zasady domniemania niewinności przyczynił się do stworzenia
wokół
oskarżonego Arcybiskupa atmosfery nacisku, która nie ułatwiła mu
przedstawienia
opinii publicznej odpowiedniej obrony, do której miał prawo.
2. Po raz kolejny doświadczamy, że mroczna przeszłość z okresu
totalitarnego systemu panującego przez dziesiątki lat w naszej
Ojczyźnie wciąż
daje o sobie znać. Jak pisaliśmy w Memoriale Episkopatu Polski w
sprawie
współpracy niektórych duchownych z organami bezpieczeństwa w Polsce w
latach
1944-89, „dokumentacja przechowywana w archiwach IPN odsłania część
rozległych
obszarów zniewalania i neutralizowania społeczeństwa polskiego przez
służby
bezpieczeństwa totalitarnego państwa. Nie jest to jednak pełna i jedyna
dokumentacja o minionych czasach”. Tylko krytyczna i rzetelna analiza
wszystkich dostępnych źródeł pozwoli nam zbliżyć się do prawdy.
Odczytywane
jednostronnie dokumenty, sporządzone przez wrogich Narodowi i
Kościołowi
funkcjonariuszy aparatu represji komunistycznego państwa, mogą poważnie
krzywdzić ludzi, niszczyć więzi społecznego zaufania i w konsekwencji
okazać
się pogrobowym zwycięstwem nieludzkiego systemu, w jakim przypadło nam
żyć. Memoriał
stwierdza również, że „Kościół jest oskarżany o chęć ukrywania trudnej
dla
niego prawdy, o próbę chronienia odpowiedzialnych za współpracę ze
służbami
bezpieczeństwa i o zapominanie o ofiarach tejże współpracy. W
konsekwencji
podważany jest autorytet Kościoła, osłabiana jest jego wiarygodność.
Dość łatwo
zapomina się, że w czasach totalitaryzmu komunistycznego cały Kościół w
Polsce
stale sprzeciwiał się zniewalaniu społeczeństwa i był oazą wolności i
prawdy”.
3. Dlatego powtarzamy jeszcze raz: Kościół nie boi się prawdy,
nawet
jeżeli jest to prawda trudna, zawstydzająca, a dochodzenie do niej
czasem jest
bardzo bolesne. Wierzymy głęboko, że prawda wyzwala, bo wyzwalającą
prawdą jest
sam Jezus Chrystus. Od dwóch tysięcy lat Kościół zmaga się z grzechem w
swoim
wnętrzu i w świecie, do którego jest posłany. Grzech bowiem degraduje
człowieka
i deformuje w nim obraz i podobieństwo Boga. Kościół nie czyni tego
swoją mocą.
Czyni to mocą Tego, który jako jedyny może nas wyzwolić od zła. Dlatego
też
każdą Eucharystię rozpoczynamy wyznaniem naszej grzeszności: „Spowiadam
się
Bogu wszechmogącemu...”. Nie jest to gołosłowna liturgiczna formuła,
ale
głęboka konfrontacja z naszą słabością i niewiernością przed obliczem
miłosiernego Boga. Podobnie prosimy w każdej Mszy św.: „Panie Jezu
Chryste
(...) prosimy Cię, nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego
Kościoła”. Nie boimy się wyznać, że Kościół jest wspólnotą grzeszników,
ale
jednocześnie jest święty i powołany do świętości, bo jego Głową jest
oraz żyje
w nim i działa Jezus Chrystus - Święty nad świętymi. To przed Nim
stajemy,
prosząc Ducha Świętego, aby nas uwolnił od zła, od lęku, od naszej
małoduszności.
W ubiegłą niedzielę, w święto Chrztu Pańskiego, w katedrze warszawskiej
odczytywana była Ewangelia o Jezusie, który stanął solidarnie z
grzesznikami
nad brzegiem Jordanu, by przyjąć chrzest pokuty. Wierzymy mocno, że
Jezus stoi
z nami wszystkimi na brzegach polskiego Jordanu. Po raz kolejny
przywracają nam
nadzieję słowa Jezusa: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy
się źle
mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz
grzeszników”
(Łk 5, 31-32). Solidarność z grzesznymi ludźmi doprowadziła Jezusa na
krzyż. Dzięki
temu przyjęliśmy Jego chrzest - chrzest Ducha Świętego i ognia na
odpuszczenie
grzechów.
4. Przypomnijmy: „Od dwóch tysięcy lat Kościół przeciwstawia się
złu w
sposób ewangeliczny, który nie niszczy godności drugiego człowieka.
Prawda o
grzechu ma prowadzić chrześcijanina do osobistego uznania winy, do
skruchy, do
wyznania winy - nawet wyznania publicznego, jeżeli zachodzi potrzeba, a
następnie do pokuty i zadośćuczynienia. Od takiej ewangelicznej drogi
konfrontacji ze złem nie możemy odstąpić. (...) Kościół Chrystusowy
jest
wspólnotą pojednania, przebaczenia i miłosierdzia. Jest w nim miejsce
dla
każdego grzesznika, który pragnie się nawrócić jak Piotr i pomimo
słabości chce
służyć sprawie Ewangelii” (Memoriał).
Jak dobitnie podkreślił sługa Boży Jan Paweł II, „człowiek jest drogą
Kościoła”
(„Redemptor hominis”, 14) - każdy człowiek, również każdy kapłan i
każdy
biskup. Spełniając warunki chrześcijańskiego nawrócenia, każdy ma prawo
do
przebaczenia i miłosierdzia, do włączenia się w życie wspólnoty
Kościoła i
społeczeństwa. Wiemy, że wielu z tych, którzy niegdyś ulegli
zniewoleniu,
zagłuszyli własne sumienie i naruszyli swoją godność, odpokutowało już
swoją
słabość latami wiernej służby. Oni są naszymi braćmi i siostrami w
wierze!
Pragniemy, aby Środa Popielcowa 21 lutego br. była dniem modlitwy i
pokuty
całego duchowieństwa polskiego. Niech we wszystkich kościołach naszych
diecezji
zostaną odprawione nabożeństwa do Miłosiernego Boga o wybaczenie błędów
i
słabości w przekazywaniu całej Ewangelii. Jako duchowni jesteśmy „z
ludu
wzięci”, jesteśmy częścią społeczeństwa polskiego, które całe
potrzebuje
odwrócenia się od zła i pełnego nawrócenia.
5. Przed Kościołem w Polsce, oprócz stawania w prawdzie przed
obliczem
Boga, stoi również wielkie zadanie pojednania. Nie zmienimy
przeszłości,
zarówno tej chlubnej, jak i tej, której się wstydzimy. Wszystko zaś z
pomocą
Bożą możemy włączyć w naszą teraźniejszość i przyszłość w taki sposób,
by
objawiała się moc Chrystusa na obliczu Kościoła. Zwracamy się do
wszystkich
ludzi Kościoła, duchownych i świeckich, aby kontynuowali rachunek
sumienia ze
swojej postawy w okresie totalitaryzmu. Nie chcemy wkraczać w
sanktuarium
sumienia żadnego człowieka, ale zachęcamy do zrobienia wszystkiego, by
się
skonfrontować z prawdą ewentualnych faktów i - jeśli potrzeba -
odpowiednio
uznać i wyznać winy.
Rządzących i Parlamentarzystów wzywamy, by zapewnili takie korzystanie
z
materiałów znalezionych w archiwach pochodzących z czasów PRL-u, by nie
prowadziło to do naruszania praw osoby ludzkiej i poniżania godności
człowieka
oraz by istniała możliwość weryfikacji tych materiałów przed
niezawisłym sądem.
I nie wolno też zapominać, że materiały te obciążają przede wszystkim
ich
autorów.
Świadomi wezwania Chrystusa „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” (Mt
7,1),
prosimy wszystkich o powstrzymywanie się od wydawania powierzchownych i
pochopnych sądów, bo mogą być one krzywdzące. Mamy zwłaszcza na myśli
wszystkich pracujących w środkach społecznego przekazu. Niech
chrześcijańskie
sumienie i ludzka wrażliwość podpowiedzą im, co i jak przekazywać
opinii
publicznej, biorąc zawsze pod uwagę godność osoby ludzkiej, jej prawo
do obrony
i dobrego imienia, także po śmierci. Apelujemy do młodego pokolenia,
niemającego bezpośredniego doświadczenia epoki, w której przyszło żyć
starszym,
by starało się poznać trudną i złożoną prawdę o minionych czasach.
Pomimo
wszystkich cieni, pokoleniom żyjącym w tamtych czasach, w tym również
pokoleniom duchownych, ich nieustępliwym zmaganiom ze złem zawdzięczamy
odzyskanie wolności po latach narzucanej nam marksistowskiej ideologii
i
sowieckich wzorców życia politycznego i społecznego.
Kościół w Polsce zawsze czuł z narodem i dzielił jego losy, zwłaszcza w
najbardziej mrocznych okresach naszych dziejów. Tego faktu nie zmieni
wydobywanie po latach na światło dzienne słabości i niewierności
niektórych
jego członków, również duchowieństwa. Niech obecny czas będzie dla nas
wszystkich sposobnym czasem oczyszczenia i pojednania, przywrócenia
naruszonej
sprawiedliwości i odzyskiwania wzajemnego zaufania i nadziei. Niech
będzie to
przede wszystkim czas modlitwy, a także pogłębienia wiary w obecność
Pana
dziejów pośród najbardziej zawiłych ludzkich spraw.
Ufni w moc prawdy Ewangelii, chcemy, jako Wasi pasterze, kontynuować
trwające
już prace nad pełnym sprawdzeniem zawartości akt zgromadzonych w IPN,
dotyczących
nas samych oraz wszystkich duchownych.
6. „Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie
ulęknę, bo
Ty jesteś ze mną” (Ps 23 [22], 4). Niech słowa Psalmisty towarzyszą nam
w tych
dniach. Dziękujemy Wam, Drodzy Bracia i Siostry, szczególnie za ducha
modlitwy,
który studził emocje, wprowadzał ład serca i porządek miłości.
Dziękujemy za
Waszą troskę o Kościół i trwanie przy nim w chwilach próby. Wierzymy,
że nasze
obecne doświadczenie przyczyni się do odnowy Kościoła, do większej
przejrzystości
i dojrzałości jego członków. Wierzymy, że pomoże ono Kościołowi być
wiernym
Ewangelii, w niej szukać rozwiązań naszych problemów i z niej się
odradzać, by
być zaczynem dobra i miłości w świecie.
Z tymi pragnieniami w sercach wzywamy nad wszystkimi Bożego
błogosławieństwa i
wstawiennictwa Matki Bożej Jasnogórskiej, która ciągle nam przypomina:
„Zróbcie
wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5).
Podpisali:
Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi zebrani na posiedzeniu Rady
Stałej i Biskupów Diecezjalnych Konferencji Episkopatu Polski
Warszawa, 12 stycznia 2007 r.